ŁADOWANIE

Szkolenie GS Survival w Akademii Enduro

szkolenie gs survival

Szkolenie GS Survival w Akademii Enduro

Zimowa edukacja…

Sezon motocyklowy powoli się rozpoczyna, więc to dobry czas aby napisać, co robiłem, kiedy nie jeździłem. Zima generalnie upłynęła pod hasłem ”szkolenia” wszelkiej maści. W tej grupie znalazły się również szkolenia mechaniczne, bo mechanik ze mnie żaden. Odbyłem zatem cztery sztuki, w tym jedno w patronującej wyprawie Akademii Enduro – szkolenie GS Survival. Zanim o samym szkoleniu, chciałbym napisać kilka słów o moim romansie z Akademią.

Jak trafiłem do Akademii Enduro…

Pierwszy raz w Akademii pojawiłem się latem 2015 roku. W głowie wciąż miałem męki, jakie przechodziłem ucząc się technik enduro na żywo, podczas pierwszej wyprawy Volta ao Mundo. Było to enduro w wydaniu ciężkim, czyli takim w jakim specjalizuje się Akademia Enduro. Chciałem sprawdzić, gdzie jestem z tym wszystkim czego samodzielnie się nauczyłem. Miałem też nadzieję, że zostaną wytknięte mi wszystkie błędy samouka oraz poprawione różne, drobne elementy składające się na całokształt poprawnej techniki. No i udało się. Szkolenie okazało się strzałem w dziesiątkę. Świetna organizacja i mega ciekawe ćwiczenia. Dlatego też, kiedy Marta zdecydowała się jechać w podróż na własnym motocyklu, do razu pojawił się plan w głowie aby wysłać ją na dwudniowe szkolenie pierwszego poziomu. Zaprosiliśmy więc Akademię do współpracy – zgodzili się, a Marta wróciła ze szkolenia wniebowzięta, o czym pisała już w osobnym poście. Chwile potem w ofercie pojawiło się szkolenie GS Survival. Jak więc mogłem nie skorzystać ?

O czym jest szkolenie GS Survival…

GS Survival to dwudniowe szkolenie o tym, jak przetrwać wyprawę na motocyklu BMG GS1200 lub GS800. W największym skrócie, to szkolenie o tematyce mechaniczno-podróżniczej. Spora porcja wiedzy teoretycznej przeplatana ćwiczeniami praktycznymi. Na tym wydarzeniu samodzielnie wykonacie czynności te od najprostszych, jak wymiany dętki czy klocków, do nieco bardziej skomplikowanych, jak wymiana sprzęgła. Wszystkie czynności wykonujecie na motocyklach lub na ich poszczególnych podzespołach. W zależności od składu grupy przygotowane są zarówno GS800 jak i GS1200. Generalnie zrobicie wszystko, co w podróży niezbędne, a do tej pory nie robiliście, bo mieliście farcik lub nie wiedzieliście jak się za to zabrać lub Wam się po prostu nie chciało. Poznacie najczęściej pojawiające się usterki w obu modelach motocykli, dowiecie się co robić, jak motocykl utopicie w rzece, a nawet co jak nalejecie do baku diesla. Uwierzcie, że to się zdarza nawet najlepszym. Na szkoleniu usłyszycie nie tylko jak coś naprawić, ale również jak zapobiec pewnym awariom. Fajną opcją jest możliwość zakupu na szkoleniu kompletnej narzędziówki do Waszego modelu motocykla (GS800 lub GS1200). Mała sprytna torba, ze wszystkim co potrzeba w krzakach przy drodze, żeby nie zostać tam na zawsze.

Kadra i inne ciekawe osoby…

Szkolenie prowadzą Mateusz – wykwalifikowany mechanik BMW z serwisu BMW Dobrzański oraz Radek – trener i założyciel Akademii. To ciekawe połączenie, ponieważ od Mateusza dowiecie się z jakimi problemami najczęściej wracają GS’y do serwisu, od Radka natomiast – co umiera w motocyklach w warunkach mocnego wycisku na intensywnych szkoleniach. Mateusz i Radek również mają na koncie klika podróży więc to duuuuuużo przydatnej wiedzy. Chętnie dzielą się własnymi doświadczeniami i opowiadają jak radzili sobie w różnych trudnych sytuacjach. Co ciekawe, czasem mają odmienne zdanie na temat pewnych aspektów, przez co zobaczycie, że nie zawsze istnieje tylko jedno słuszne rozwiązanie. GS Survival to również okazja do poznania innych ciekawych osobistości. Wraz ze mną w szkoleniu uczestniczyła Kinga Tanajewska z projektu On Her Bike, która urozmaiciła wieczór opowieściami z podróży wokół Australii oraz jej aktualnego projektu podróży wokół globu. Dodałem coś od siebie na bazie doświadczeń z podróży Volta ao Mundo i wyszedł świetny weekendzik. Za to w kolejnym szkoleniu GS Survival uczestniczyli wielokrotni uczestnicy rajdu Dakar -Rafał Marton i Łukasz Komornicki. Możliwość spotkania takich osób to zawsze dodatkowy plus w postaci niezliczonych historii, przygód i porad. Akademia dba o to, abyście się nie nudzili.

 

Będzie Pan zadowolony…

Czy jestem zadowolony ze szkolenia ?
Z całą pewnością TAK. Poszedłem na GS Survival nie po to, aby zostać mechanikiem, ale po to, żeby niekoniecznie takiej osoby potrzebować, kiedy z czymś mogę poradzić sobie stosunkowo prosto i samodzielnie. Do tego jednak potrzebna jest właśnie wiedza oraz zrozumienie, a przede wszystkim poznanie własnego motocykla, co otrzymacie na szkoleniu. Dzisiaj głowę mam spokojniejszą. Wiem, że pewne rzeczy ogarnę, a jeśli czegoś nie ogarnę to przynajmniej będę w stanie wyjaśnić przez telefon w miarę poprawnie z czym mam problem, licząc na misję ratunkową z kraju.

Czy coś bym zmienił?
Generalnie nie ma się do czego doczepić. Jakość top level. Jeśli jednak miałbym coś zasugerować to może rozdzielnie szkolenia na osobne, dedykowane dla GS800 oraz GS1200. Wierzę, że każdy z nas wybiera jeden z tych modeli według jakiegoś wewnętrznego przekonania. Fajnie wiedzieć, co może popsuć się u kumpla, ale czasami na tematach GS1200 po prostu odpływałem. Uczucie podobne do tego, którego doświadczasz na studiach, kiedy jesteś na wykładzie nie dla tego, że chcesz tylko musisz. Radek don’t kill me ?

Czy poleciłbym znajomym ?
Jasne że TAK. Polecam każdemu, kto wybiera się w podróż dłuższą lub krótszą. Polecam również tym, którzy nigdzie na razie nie jadą, ale chcieliby samodzielnie zmienić dętkę lub olej z filtrem, bo wstyd przed Ryśkiem, że jeszcze tego nie potrafią.

Dziękuję i pozdrawiam!
Łukasz

Pozostaw komentarz